Gorszy dzień

08kwi08

Denerwuje mnie, że muszę siedzieć w domu, że muszę łykać ten cholerny antybiotyk nie na pusty żołądek. W niedzielę odruchowo zrobiłam inaczej niż powinnam i po dwudziestu minutach wylądowałam twarzą w muszli klozetowej. Denerwuje mnie również mój wygląd. Spuchnięta buzia… Wyglądam jak Mama Muminka. Nawet Michał rzadko pisze mi SMSy, jak już to tylko odpisuje, a tak ogólnie to mnie chyba ma w głębokim poważaniu. Jestem zła.

Do tego moja siostra miała dzisiaj rano egzamin na koniec podstawówki. Przespałam zapewne cały. Niedługo wróci i zacznie na mnie narzekać i mówić mi jaka to ja jestem beznadziejna, bo zabrałam jej srebrną gumkę. Zrobiła to już rano. Widzicie? Taki mały szczyl, a tak mnie opiernicza. Siostrę starszą o siedem lat. I jak tu nie mieć chęci udusić tego gnoja małego?

Jestem trochę głodna, napiłabym się gorącej herbaty. Ale po pierwsze – pustą mam lodówkę (dosłownie!), a po drugie – nie mogę pić gorącej herbaty, bo z moją opuchlizną mogłoby być jeszcze gorzej niż aktualnie jest. Wiem, że wydaję Wam się być zgryźliwą i marudną nastolatką, ale uwierzcie mi, że ja też mam gorsze dni. I dzisiaj też jest taki dzień. A przynajmniej poranek, bo przed chwilą wstałam.



No Responses Yet to “Gorszy dzień”  

  1. No Comments Yet

Leave a Reply