Archive Page 2
Gorszy dzień
Denerwuje mnie, że muszę siedzieć w domu, że muszę łykać ten cholerny antybiotyk nie na pusty żołądek. W niedzielę odruchowo zrobiłam inaczej niż powinnam i po dwudziestu minutach wylądowałam twarzą w muszli klozetowej. Denerwuje mnie również mój wygląd. Spuchnięta buzia… Wyglądam jak Mama Muminka. Nawet Michał rzadko pisze mi SMSy, jak już to tylko odpisuje, a tak ogólnie to mnie chyba ma w głębokim poważaniu. Jestem zła.
Do tego moja siostra miała dzisiaj rano egzamin na koniec podstawówki. Przespałam zapewne cały. Niedługo wróci i zacznie na mnie narzekać i mówić mi jaka to ja jestem beznadziejna, bo zabrałam jej srebrną gumkę. Zrobiła to już rano. Widzicie? Taki mały szczyl, a tak mnie opiernicza. Siostrę starszą o siedem lat. I jak tu nie mieć chęci udusić tego gnoja małego?
Jestem trochę głodna, napiłabym się gorącej herbaty. Ale po pierwsze – pustą mam lodówkę (dosłownie!), a po drugie – nie mogę pić gorącej herbaty, bo z moją opuchlizną mogłoby być jeszcze gorzej niż aktualnie jest. Wiem, że wydaję Wam się być zgryźliwą i marudną nastolatką, ale uwierzcie mi, że ja też mam gorsze dni. I dzisiaj też jest taki dzień. A przynajmniej poranek, bo przed chwilą wstałam.
Filed under: Pesymistycznie | Leave a Comment
Pierwszy wpis
Witam! Chciałam ładnie powiedzieć dzień dobry wszystkim swoim potencjalnym czytelnikom. O ile w ogóle takowi będą… Będą? Jak myślicie? W każdym razie tutaj chciałabym uciec od wszystkich, którzy mnie znają, którzy mnie krytykują. Tutaj chciałabym pisać o swoich prawdziwych odczuciach, prawdziwych myślach i wydarzeniach. Co oczywiście nie oznacza, że te opisane gdzieindziej są nieprawdziwe. Nie, nie, choć Internet to świetne miejsce do kłamania i kreowania się na kogoś, kim się naprawdę nie jest to jednak uważam, że takie coś jest bez sensu.
Aktualnie siedzę sama w domu. Od wczoraj chodzę w piżamie, mam tłuste włosy i spuchniętą twarz. Nie brzmi zbyt zachęcająco, prawda? Ale cóż poradzić. Mam problem z jednym ząbkiem i jestem skazana na to cierpienie. Źle mi bo nie mogę się zobaczyć z pewnym Michałem, który ostatnio zagościł w moim sercu. Może to trochę źle powiedziane, bo póki co to chyba jeszcze nie jestem w nim zakochana, ale mam co do tego zadatki. Boję się jednak, że wszystko się spieprzy tak, jak spieprzyło się z innym panem jakieś dwa czy trzy miesiące temu. Nie będę się na ten temat rozpisywać bo to nie ma najmniejszego sensu. Ja po prostu chcę uciec od tych wspomnień i tyle.
Filed under: Inne, Refleksje, Wspomnienia | 2 Comments